20140914

hasztag best day ever

Właśnie w tym momencie ne idę z wami na piwo, bo statystyka; tamtego dnia też była statystyka, ale przede wszystkim był taki milion śmiania z ludzi i sprawdzania dowodów i tego, że wszystko się zgadza, ale trzeba przeliczyć jeszcze raz i 5 kart ważnych z kart ważnych i stemplowanie rąk i taśma, która ne-kleiła; na dodatek nam za to płacili.
Helenko, Helenko, cześć!

20140908

we'll live on coffee and flowers

Ne ma fejsbukowego ekshibicjonizmu, będzie trochę blogowego: kot i Majk, wstaw ojeeeej milion serduszek dwukropektrzy spacja dwukropektrzy.


Przez ostatnie 4 godziny produkowałam post o Darkside, ale nie słyszałam Berningera od rana i przy trzeciej piosence z High Violet uderzyło mnie, jaką schizofrenię powoduje na tym etapie życia słuchanie takiej ilości The National.

(chciałam dalej cytować drugą najbardziej piosenkę o Tobie, ale w końcu pasuje tylko I try to be more romantic)

20140905

pigularstwo.


Z okazji upublicznienia dokumentu z najciekawszego festiwalu na jakim byłam i jednej z fajniejszych rzeczy, jakie zadziały się w moim mieście zdjęcia sprzed trzech miesięcy.
BNNT w Muzeum Sztuki, kiedy byłam mocno przerażona w trakcie i trochę głucha później; kukła Sebastiana Buczka, człowieka, który pali patyczki.